Kosciół w Polsce. Strona: 18

Dodano: 2009-07-04 09:19

a Ty co? pies Ci zdechł? przyjaciela szukasz? bog cie opuscil? zastanawiaj sie dalej.



Dodano: 2009-07-04 09:34

Już nie muszę się zastanawiać, udzieliłeś mi odpowiedzi którą chciałem usłyszeć. Daruj sobie idiotyczne komentarze i docinki, bo są nudne i pozbawione wartości. Pozdrawiam.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2009-07-04 09:38

kurwa drugi pan sie rodzi, smetny niedojebany ''inteligent'' pozdrawiam



Dodano: 2009-07-04 10:12

Dla Twojej informacji niższa formo życia, jestem zupełnie inny niż Pan, z resztą nie mam zamiaru z Tobą o tym dyskutować. Jeżeli chcesz mi naubliżać jak to masz w zwyczaju, gdy ktoś poddaje merytorycznej krytyce to co mówisz, to pisz na priva, a nie zaśmiecasz forum bezsensownymi i nudnymi urojeniami swojego chorego umysłu.


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2009-07-05 10:35

Czy po eliminacji wszystkich wg. Ciebie pasożytów i prostaków, przystąpiłbyś do zwalczania kościoła?

Ja widzę jeszcze trochę grup pomiędzy tymi dwiema na osi lepszości. A może Ty też widzisz, tylko ja nie czytam ze zrozumieniem.



Kościół i antykościół to razem ... 2 kościoły Dodano: 2009-07-05 14:08

Są tacy co lubią, są tacy, co nie. Nie istnieje
żadna organizacja, której członkowie są przez sam fakt przynależności do niej:
1.lepsi, niż ci, którzy nie przynależą
2. idealni
3. są aniołami :D
Kościół zły dla kogoś? Niech nie chodzi
Kościół komuś zagraża? Niech się broni (non violence, rzecz jasna )
Ktoś ma pomysł na lepszy? Może sobie założyć - dostanie ulgi podatkowe :D
Dużo siły i piany traci się tu na te dyskusje. Mało kto ma w sobie dosyć odwagi spojrzeć na tę instytucję historycznie i uznać jej dobre strony- zwłaszcza w Polsce.
Nie mam złudzeń, że za kilkanaście lat będzie tu jak w Hiszpanii po Franco, ale uwaga: nic na siłę. Co się zdarzy, to się zdarzy samo z siebie, metodami demokratycznymi.Ludzie w stosunku do religii zawsze głosują nogami - inaczej nie było i nie będzie. W Anglii kościoły są zamykane z braku klientów i kapłanów. Można sobie kupić, wynająć i nikogo to specjalnie nie rusza.
U nas jeszcze na przekór wszystkiemu budowana jest Świątynia Opatrzności, czyli piramida Glempa, ostatnio nazwana imieniem JP II w rozpaczliwej próbie zmniejszenia w ten sposób ogólnej poruty i oburzenia na wieśniacki bizantynizm (inny przykład to Licheń - chora wizja wiejskiego proboszcza ). To jednak maksimum. Potem albo szybki spadek, albo głęboka reforma katolicyzmu w stronę pierwotnego chrześcijaństwa, które jest Wartością Samą w Sobie.


Zamottany szukam wyjścia


Dodano: 2009-07-05 19:24

Pan napisał(a):

Uwazam, ze cale zlo no swiecie wynika z bezrozumnosci, bezmyslnosci, a gdyby juz wszyscy byli rozumni, to by sie spokojnie przy herbacie dogadali i bylby spokoj i lepsza wersja Irlandii wszedzie.


Z tym się zgodzę.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-07-05 21:28

amorphous napisał(a):
[quote:45a68c31ea="Pan"]
Uwazam, ze cale zlo no swiecie wynika z bezrozumnosci, bezmyslnosci, a gdyby juz wszyscy byli rozumni, to by sie spokojnie przy herbacie dogadali i bylby spokoj i lepsza wersja Irlandii wszedzie.


Z tym się zgodzę.[/quote:45a68c31ea]

I ja też :)


On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...


Dodano: 2009-09-21 11:01

Przepraszam że odgrzebuję ten temat, ale przez pewien czas byłem odcięty od cywilizacji. Chcę tylko odpowiedzieć Panu.

Pan napisał(a):
jakie widzisz grupy? Sadze, ze mam je za pasozytniczo-prostackie, sprawdzmy


sporą część klasy rządzącej, pewną grupę artystów, dziennikarzy (mogę doprecyzować jeśli chcesz), zwyczajnych bufonów bądź egoistów, walczących ateistów i innych wierzących walczących.

Kościół jest wg mnie na tyle OK, że nie ma potrzeby go zwalczać. Tworzą go głównie ludzie z zasadami, nie zakłócają ładu społecznego. Kościół pomaga ubogim, chorym, głodującym w afryce.



Dodano: 2009-09-21 11:07

tak tak..

zbawia świat, przepowiada apokalipsy, jest tolerancyjny, dąży do rozwoju, jest pełen światłych i prawych ludzi, którzy mają szacunek do innych..

dość tych bredni!



Dodano: 2009-09-21 13:32

Moim skromnym zdaniem można się zgadzać z kościołem lub nie, ale główni przeciwnicy kościoła to w mojej opinii ludzie, którym nie jest na rękę to że kościół stawia wymagania. To że niejednokrotnie przedstawiciele kościoła / Ci instytucjonalni: księża/ wogóle nie stosują się do tych wymagań to już inna sprawa, ale to opinia bardzo subiektywna bo znam ludzi którzy twierdzą zupełnie inaczej, i też pewnie maja rację. 8)



Dodano: 2009-09-21 13:59

nawet nie chce mi się z tobą Panie dyskutować. historia i wyobraźnia to moje argumenty i to na tyle mojej dyskusji.



Dodano: 2009-09-21 17:19

hupok napisał(a):

historia i wyobraźnia to moje argumenty i to na tyle mojej dyskusji.

Zarówno historia jak i twoja wyobraźnia płatają tobie figla. Jeżeli faktycznie chcesz zasypywać forum bzdurami to sobie lepiej daruj :wink:


Dum Deus calculat, mundus fit.


Dodano: 2009-09-21 19:57

Obawiam się jednak, że dziś wygrywa właśnie łatwizna, i ucieczka od odpowiedzialności, racja, że kościół dba o te wartości i dobrze (może czasami robi w to w nieodpowiedni sposób, oczywiście w mojej ocenie). Panie masz wiele racji i szkoda, że tak jest, ludzie chcą wszystkiego nie dając nic w zamian, a brak odpowiedzialności za swoje czyny pociąga za sobą zupełny bak odpowiedzialności za innych ludzi i to jest smutne, bo patrząc na życie wielu, stwierdzam, że nie ma ono ducha, dominuje w nim marazm wypełniony schematami i dogmatami, rozumianymi nie w przenośni a przyjmowanymi dosłownie. Trudno powiedzieć czyja to wina, może instytucji kościoła, może jego ludzi a może sama idea jest na razie dla nas ludzików zbyt trudna do zrozumienia. Mam nadzieję, że ludzie światli jeszcze dojdą do głosu z pożytkiem dla wszystkich: ludzi i kościoła 8)



Dodano: 2009-09-21 20:08

Zwolennicy kościoła czy monerchizmu maja utopijnę moim zdaniem wiarę w ponadczasowe i uniwersalne wartości. To wielotysiącletnia tradycja daje własnie tę złudną nadzieję, że cos co mialo racje bytu dawno temu nadal powino byc wyznacznikiem naszych obecnych działań.

Nawiąze troche do teorii memow Dowkinsa (ktorego zwolennikeim jednek mowie odrazu nie jestem). Ten mem religii i monoteizmu jest jednak prawie doskonały. Ciezko walczyc z tym co jest bardzo spojne nawet jezeli opiera sie na zupelnie blednych zalozeniach. Zalozenia te jak zresta wychodzilo tu czesto w dyskusjach sa takze trudne do podwazenia i prawie niemozliwe do zaprzeczenia przy pomocy klasycznej logiki.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-09-21 23:03

Taka jest prawidłowośc. Ludzie umieraja. A z nimi pewne obyczaje. Kto teraz, jest tak naprawdę "kościółkowcem'?Nasze babcie jeszcze. Bo nasi rodzice chadzaja na msze i "boją" sie wizyt księdza po kolędzie,ale juz lekko krytycznie podchodzą do tej instytucji. Ja nie mówie o znajomości Biblii i reguł kościoła rzymsko-katolickiego,bo pewnie żadne pokolenie tego nie przestrzega ,tak jak powinno być. Babcie,jako jedyna "fanatyczna" ostoja kościoła wymierają.. Przysłowiowe 5 min nalezy do nas. do naszego pokolenia. A to pokolenie, ma tego powoli dość.. Jak w XXi wieku można nakazać,np. dziewczynie ,aby sie nie kochała z chłopakiem? Jak jej hormony "spódnicą trzepią"! A kościół mówi nie! hehe. Po rewolucji seksuualnej, kościół nie jest tym kościołem!Współczesny kościół -to zapyziała instytucja ,co naDAL CHCĄC MANIPULOWAĆ LUDŹMI ,straszy otchłanią piekielną. Ich argumenty staja sie nudne i pospolite dla młodego człowieka,a reguły -są afrontem dla biologii naszego gatunku!Przeciez według Biblii -Bóg stworzył człowieka i dał mu popęd seksualny,więc dlaczego kościół tego zabrania? Kościół jest lepszy od Boga? Takich przykładów mozna by mnozyc i zawsze nic z tego nie wynika. Bo katolicyzm, nie jest dla normalnych ludzi. I nigdy nie będzie. Wypacza osobowośc ,swobodę myslenia,zastrasza,grozi,nie daje miłości ,tak jak to w swoich hasłach"reklamuje'! Jedna wielka bzdura i najwyzszy czas,aby legł w gruzach. Ma tylko 2000 lat! W dziejach ludzkości to nie az tak duzo!


nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!


Dodano: 2009-09-22 00:27

Pan: umiesz czytać(słuchac ) ludzi,to sie ceni,każde zdanie potrafisz skomentować. uwielbiam takich mezczyzn. To tak w ramach sympatii. Ja wiem ,ze kościół godzi sie na współzycie,ale napewno nie w ramach zadowolenia ,osiągniecia satysfakcji seksualniej. Tylko prokreacja. W tak nieodległych latach ,osoba ,która była w spowiedzi i przyznała się do współzycia,od kapłana dostała takie pytanie: czy współzycie przyniosło Ci przyjemnośc czy tez nie? Jak odpowiedziała,ze przynosło to był grzech,a jak nie to grzechu nie było. Czyli samo współzycie nie było grzechem ,Tylko satysfakcja z niego. "Trzepanie spódnicą " było zawsze,ale poglądy i świadomośc libido na przestrzeni wieków ,inne.


nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!


Dodano: 2009-09-22 00:40

A katolicyzm 'szerzy" miłośc,oj szerzy......teoretycznie. Ale tez niesamowicie ogranicza....Nakazy,zakazy,przed i pomałżeńskie.... zbiór dziwnych zasad nie wiadomo dla kogo. Jedyna miłościa prawdziwa ,ktora szerzy jest miłośc do Jezusa. W którego ja akurat nie wierzę. Więc mnie ten temat nie dotyczy.


nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!


Dodano: 2009-09-22 04:47

Nie traktuj tych zakazów i nakazów tak dosłownie. Póki co nikt na tej ziemi nikogo za to nie rozlicza, a wartościowe jest to że możemy wybrać (a co z tym zrobi nasze własne sumienie...). Dlaczego od razu wołasz że Katolicyzm powinien upaść ? Islam też ? może też Prawosławie ? Buddyzm ? po co komu kiwający się mnisi odmawiający mantry całymi dniami, może też ludom plemiennym z różnych regionów świata poodbierajmy religie i Ich Bogów: myślę że chyba pozabijali byśmy się nawzajem już jakieś 1000 lat temu albo wcześniej.

Nie myśl że jestem obrońcom wiary, albo zatwardziałym katolem, na pewno jestem chrześcijaninem tylko uważam Że trzeba myśleć, nie wolno brać wszystkiego dosłownie, ale nie wolno teŻ przesadzać w drugą stronę i urządzać inkwizycji na tym co dla wielu ludzi jest wartościowe.
SAMI WYBIERAMY NASZĄ DROGĘ I NIE WOLNO NAM ZABRANIAĆ INNYM WYBORU SWOJEJ WŁASNEJ.



Dodano: 2009-09-22 07:00

Pan,ale z ciebie poglądowy hipokryta. Gdzie indziej piszesz ,że krytykujesz kościół ,a tutaj go bronisz.Albo w jedną stronę ,albo w drugą.Zdecyduj się.Jeśli chciałeś pokazać tylko zasady obowiązujące w KK,to nie pisz dla kogo jest katolicyzm.
A wiesz dla kogo jest? Dla wszystkich tych ,którzy się z nim dobrze czują.Tylko tutaj trzeba jeszcze rożniamy kilka grup wiernych:mohery,katole,katolicy i katolicy niepraktykujący.



Dodano: 2009-09-22 08:23

Znowu chrzanisz.To nie krytyka z mojej strony.To fakt.Gdyby Oranna była zatwardziałą katoliczką to byś jej udowadniał jaki ten KK jest okropny,a kiedy ona go krytykuje,to ty zaczynasz bronić.Wszystko po to,aby sobie popisać i poprawić samopoczucie czyimś kosztem.Poglądy to ty masz,ale zależne od poglądu rozmówcy czyli jemu przeciwne.
Wymagania? Tak,ty wymagasz ,uwielbienia dla samego siebie.Czyjeś argumenty? A jesteś w stanie je zaakceptować? Tak nawiasem to już wcześniej odnośnie stosunku KK do homoseksualistów pisaliśmy podobnie,ale ty próbowałeś obalić to co pisałam ,tym samym chciałeś obalić swoje zdanie.
Ateiści...a nie przyszło ci do głowy,że prawdziwy ateista będzie gadał głupoty na temat wiary,bo został wychowany z dala o niej? Po prostu jej nie zna.Inną kwestią jest ateista,który po prostu przestał wierzyć.Ale też będzie wygadywał głupoty,bo nie uznaje wiary i już.
To czy wiara jest człowiekowi potrzebna to już inny temat.
Religia szacunku do ciała...zależy w jakim sensie.Bo stosowany ascetyzm ku chwale Ojca Niebieskiego to nie jest szacunek do ciała,tak jak zauważyłeś.Ale asceci to też katolicy.To głównie katolicy. Dużo też zależy od samego księdza czy potrafi pewne rzeczy wytłumaczyć i zrozumieć.Bo jeśli w parafii jest ksiądz rodem ze średniowiecza,to niech ręka boska chroni tą parafię od jego fanaberii.
Baw się dobrze,niech ci idzie na zdrowie.Buźka! :D



Dodano: 2009-09-22 09:08

No właśnie dlatego trzeba mysleć, obojętnie czy się w coś wierzy czy nie...każda religia czy jej przeciwieństwo lub też idea nie może być oparta na fanatycznym przekonaniu o tym ze jest jedyna i prawdziwa...trzeba być sobą, ale trzeba też szanować innych ich poglądy, brać odpowiedzialność za swoje czyny o co za tym idzie za innych ludzi.



Dodano: 2009-09-22 09:32

SalomonKain napisał(a):
Nie traktuj tych zakazów i nakazów tak dosłownie. Póki co nikt na tej ziemi nikogo za to nie rozlicza, a wartościowe jest to że możemy wybrać (a co z tym zrobi nasze własne sumienie...). Dlaczego od razu wołasz że Katolicyzm powinien upaść ? Islam też ? może też Prawosławie ? Buddyzm ? po co komu kiwający się mnisi odmawiający mantry całymi dniami, może też ludom plemiennym z różnych regionów świata poodbierajmy religie i Ich Bogów: myślę że chyba pozabijali byśmy się nawzajem już jakieś 1000 lat temu albo wcześniej.

Nie myśl że jestem obrońcom wiary, albo zatwardziałym katolem, na pewno jestem chrześcijaninem tylko uważam Że trzeba myśleć, nie wolno brać wszystkiego dosłownie, ale nie wolno teŻ przesadzać w drugą stronę i urządzać inkwizycji na tym co dla wielu ludzi jest wartościowe.
SAMI WYBIERAMY NASZĄ DROGĘ I NIE WOLNO NAM ZABRANIAĆ INNYM WYBORU SWOJEJ WŁASNEJ.
Mowię ,ze najwyzszy czas ,aby upadł,bo z miłościa nie ma nic wspólnego. świeży przetał byc dawno(o ile kiedykolwiek był),a skandale i hipokryzja księzy udowadniaj ,ze chyba jest jakis problem . A mówię o Kosciele Katolickim,poniewaz o nim jest temat. Z jednym sie moge zgodzic: "sami wybieramy naszą droge i nie wolno nam zabranoiać innym ,wyboru swojej własnej"


nie mówcie mi jak mam żyć ,bo za mnie umierać nie będziecie!!!!!!!!!


Dodano: 2009-09-22 09:41

Pan napisał(a):

Nie zna, bo nie chce poznać. Pismo Święte jest w każdym domu, kościół na praktycznie każdym osiedlu, internet każdy ma. Nie ma izolacji od wiary innej niż dobrowolna.


No i dokładnie o to mi chodziło.Jeśli Boga nie ma to po co mu wiedza.Ewentualnie z ciekawości sięgnie po Biblię.Ale to wszystko.



Dodano: 2009-09-22 09:52

hmm...tylko najtrudniejsze to że nie wiadomo tak naprawde czy On jest czy Go niema, wierzysz lub nie, na tym właśnie to polega (oczywiście wiara lub niewiara nie powinna podlegać ocenie, jako wartość). Istnienie czy nieistnienie Boga nie ma znaczenia dla nauki i wszystkiego co wokół nas materialne, w tym wypadku ma znaczenie jedynie to jak się zachowamy w całym tym cyrku, bo i tak odpowiedzi nikt nie zna a brak wiedzy niestety nie zwalnia od myslenia ...



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło